piątek, 13 czerwca 2014

Ciekawostki #5: Czy jest coś jeszcze

Na Świecie istnieje wiele gatunków zwierząt, jednak istnienie wszystkich nie jest do końca potwierdzone, poniżej prezentuje krótkie informacje na temat najbardziej zagadkowych stworzeń. 

Potwór z Loch Ness
Tutaj historia jest krótka ponieważ z potworem nie wiąże się, żadna historia która wskazywała by na jego istnienie, są jedynie relacje rzekomych świadków, oraz zdjęcia i filmy. Wzmianek o potworze doszukiwać się można już w Piśmie Świętym, gdzie tekst o nim pojawił się ok. 700 roku naszej ery. Gdybym chciał policzyć wszystkich ludzi którzy, rzekomo widzieli potwora, zajęło by mi to cały dzień. Zeznania są rozmaite, jedni twierdzą, że widzieli 3 metrowe stworzenie w kształcie ślimaka, inni, że 13 metrowego słonia z płetwami. Najczęściej powtarzało się jednak to, że potwór ma od jednego do czterech garbów. Przyjęto, że wygląda on jak dinozaur Plezjozaur. W takim wypadku najlepsza była by teoria, że jest to prawdopodobnie ostatnie stworzenie z tego gatunku, które jakimś cudem przeżyło do naszych czasów. Na tym moglibyśmy skończyć, gdyby nie test wykonany przez BBC, użyli oni 600 sonarów do badania jeziora, efekt końcowy był zaskakujący - Potwór nie istnieje! Każdy sprzęt, nawet najlepszy może się jednak pomylić, i mimo, że na jakieś 99% w jeziorze nie żyje, żaden nie znany człowiekowi stwór, to cały czas przybywa osób które podobno go widziały.

Wielka Stopa
Tutaj historia jest najnudniejsza. Podobno wielkie, podobne do człowieka stworzenie/a zamieszkuje/ą lasy USA i Kanady. Jedynymi "dowodami" są wielkie ślady stóp oraz sierści. Istnieje tylko jeden dowód którego nie można podważyć. Jest to trochę sierści, której po badaniach DNA nie można przypisać do żadnego znanego stworzenia. Historia zaczyna się już u pierwszych białych mieszkańcach Ameryki północnej, którzy wierzyli w wielkie stworzenie które podkrada jedzenie w nocy.

Yeti
Najciekawsze zostawiłem na koniec. Tutaj mam dla was historię która może potwierdzić istnienie Yeti.
Jest 2 Luty 1959 roku, 9-osobowa wyprawa w góry Ural postanawia rozbić namiot, żaden z członków wyprawy nawet nie myślał o tym, że mogą nie doczekać następnego dnia. To co znalazła ekipa ratunkowa, zaskoczy każdego. Namiot w którym spali uczestnicy wyprawy był rozcięty od środka. Zwłoki częściowo nagich uczestników znaleziono kilkaset metrów od namiotu. Dwie z ofiar miały pęknięte czaszki, dwie połamane żebra a jedna urwany język. Tego nie mógł dokonać człowiek, bo kto o zdrowych zmysłach wybiera się sam, na spacer w burzę śnieżną. Dowodem który najbardziej wskazuje na istnienie Yeti jest zdjęcie wykonane przez jednego z uczestników, zdjęcie to przedstawia wysoką na ok.2,5 metrów postać która zdaje się szybko poruszać w stronę fotografa.

4 komentarze:

  1. jejuu jakie to ciekawe! Nigdy wcześniej nie interesowałam się tymi "zjawiskami" ale to rzeczywiście bardzo interesujące :O
    Yeti wzbudził mój lęk... :)
    bardzo fajny blog, lekko i miło się czyta xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Nie mogę uwierzyć, o tych wszystkich stworzeniach wiedziałam tylko z bajek i filmów. A tu jedna z historii okazała się najprawdopodobniej prawdą :O
    Zaobserwowałam. Zapraszam do mnie na mix typowo wakacyjnych inspiracji. Będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci kreatywnego komentarza lub obserwacji! :) http://modajestnaszapasja.blogspot.com/2014/06/holiday-inspirations.html

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy post ;D
    http://tymbarkowwa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń